Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

7 listopada 1996 roku ok. godz. 3.45 panią Krystynę K. mieszkającą w odległości ok. 200 m od ruin zamku obudził huk przypominający wybuch petardy. Kiedy pani K. obudzona hukiem otworzyła oczy ujrzała cały pokój zalany białym światłem podobnym do księżycowego, ale trzykrotnie silniejszy. Patrząc przez okno spostrzegła białe światło tkwiące na wzgórzu u podnóża zamku. Miało ono ok. 3 m średnicy tkwiło nieruchomo przez kilka minut po czym przygasło. W tym samym momencie po drugiej stronie wzgórza pojawił się blask silnie oświetlający skałki, ale nie było widać jego źródła. Po kilkunastu minutach blask za wzgórzem przygasł i znów pojawiło się duże białe światło w tym samym co uprzednio miejscu. Tego rodzaju przeskoki powtórzyły się trzykrotnie i trwały ok. 45 minut. Ostatni raz blask pojawił się po drugiej stronie wzgórza ok. godz. 430 i wtedy pani K. zauważyła coś co przypominało jej chmurę lub obłok pary w miejscu skąd wydobywał się blask. Potem światło przygasło. W tym momencie poszła obudzić śpiącego w pokoju syna i od tej chwili prowadzili już dalszą obserwację razem. Po pewnym czasie przerwali ją aby udać się do toalety, kiedy tam byli usłyszeli znów huk podobny do pierwszego, ale nieco inny. Gdy wrócili na górę pojawiło się drugie światło o wiele mniejsze od tego pierwszego, "tak jakby przyklejone do skał", znajdujące się na lewo od miejsca obserwacji pierwszego światła w kolorze białym. Światkowie twierdzą, że widoczne było też trzecie światło widoczne po lewej stronie baszty. Było malutkie w kolorze żółtym i wykonywało ruchy w górę i w dół. W końcowej fazie obserwacji światło środkowe przesunęło się nad kwadratową wieżę, a duże w prawo i w górę, po czym już obydwa razem zaczęły się oddalać. Najmniejsze ze świateł (żółte) odleciało powoli w lewo, w kierunku wsi Przymiłowice. W czasie gdy dwa światła znad kwadratowej wieży zaczęły się oddalać, w pokoju zaczęło się robić coraz ciemniej. Gdy popołudniu pani K. udała się na miejsce gdzie widoczne były światła u podnóża zamku, zauważyła regularne kręgi soczystą zielonej trawy wyraźnie odróżniające się od tła, gdzie trawa była już mocno zeschnięta i pożółkła. Powyższy przebieg zdarzenia został odtworzony w oparciu o relację pani K. Czynności rejestracyjne przeprowadzone przez Sławomira Lizonia w dniach 13, 16 i 20 listopada pozwoliły ustalić kolejnych świadków którzy potwierdzili dotychczasowe ustalenia. Panią N. ok. godz. 4 obudziło dziwne szczekanie jej dwóch psów. Co zmusiło ją do wstania. Było jasno w pokoju i kiedy wyjrzała przez okno, ujrzała duże białe światło większe od Księżyca w pełni, które wisiało nad kwadratową wieżą zamku. Nie dostrzegła żadnych szczegółów, gdyż widok zasłaniały jej dość wysokie drzewa. Zapytana o ,,kręgi" stwierdziła, że nie było ich tam wcześniej. Światło obiektów nie było rażące, świadek mogła patrzeć w ich centrum bez problemów. Ponadto była w stanie dostrzec w nich jakąś strukturę którą określiła jako ,,łuski lub żaluzje". Biorąc pod uwagę wszystkie dane dotyczące wielkości świateł, ich zachowania, manewrów itp. można stwierdzić, że ich źródłem nie mogły być efekty pirotechniczne. Od kilku lat co roku w ruinach zamku w Olsztynie odbywają się pokazy sztucznych ogni i laserów.

Nie są to ślady typu ,,kręgi zbożowe", kiedy mamy do czynienia z wygniecioną trawą, idealnym kształtem itp. ,,ślady olsztyńskie" są to okręgi, półokręgi, czasami niezbyt regularne zbliżone kształtem do elipsy, obszary mocno zielonej wiosennej trawy odróżniającej się od trawy rosnącej obok - zeschniętej, pożółkłej. Krawędzie śladów nie są idealnie równe, ale zielona trawa jest o wiele bujniejsza od okolicznej, rosną wśród niej kwiaty polne i grzyby. Od zewnętrznej strony obszarem zieleni wyraźnie ogranicza wąski pasek pozbawiony trawy. Średnice kół są różne, największe ma 7 m, w tym 70 centymetrowy obszar zielonej trawy. Charakterystyczne są ślady dwóch podków - niepełnych okręgów widoczne w miejscu nad którym było obserwowane największe światło na lewo od kwadratowej wieży. W miejscach śladów nie stwierdzono zakłóceń magnetycznych, ani radioaktywności. Pobrano próbkę trawy, ale nie poddano ich badaniom specjalistycznym z braku możliwości. Stwierdzono jedynie, że przechowywane w jednakowych warunkach próbki zachowują się różnie. Pobrane z wewnątrz kręgu i próbka kontrolna wyschły, podczas gdy próbka pobrana z obrzeża okręgu jest cały czas ponad rok wilgotna. Na obrzeżu jednego z kręgów znaleziono trzy rosnące grzyby, oraz rozkwitłe polne kwiaty. Tylko w tym jednym miejscu pomimo iż przeszukano całe wzgórze. Jeden z grzybów został przekazany Robertowi Leśniakiewiczowi (Małopolskie Centrum Badań UFO i Zjawisk Anomalnych w Jordanowie), który stwierdził: ,,Znaleziony przez was grzyb, to najprawdopodobniej Wieruszka zatokowa Entoloma sinutatum, jest to grzyb silnie trujący, zawiera niezbędną toksynę porażającą śluzówkę żołądka i jelit działający ja silny emetyk. Występuje szeregowo lub w czarcich kręgach w lasach liściastych, często z podobnymi do nich gąsówkami i majówkami wiosennymi. Wszystkie posiadane przeze mnie źródła wskazują na to, że Wieruszka zatokowa występuje od kwietnia do czerwca."

Dane zostały uzyskane od Kazimierza Bzowskiego, kierownika Grupy Badań UFO z Warszawy

Artykuł pochodzi ze strony www.ufo.nano.pl