Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

"Przybyliśmy z innego układu słonecznego i stworzyliśmy wszelkie formy życia na Ziemi, włącznie z człowiekiem, na nasz obraz. Braliście nas za bogów ... Teraz, gdy jesteście zdolni zrozumieć kim jesteśmy, chcielibyśmy nawiązać z wami kontakt w oficjalnej ambasadzie."
Słowa Elohim do całej ludzkości, 13 grudnia 1973 roku.

Było już wielu proroków i wielu bogów na Ziemi. Historia ludzkości to historia religii, wierzeń i kultów, historia objawień. Przez tysiąclecia staraliśmy się nadać pewien sens naszemu istnieniu, poszukując odpowiedzi najbardziej racjonalnych w swej irracjonalności, nierzadko niemożliwych do empirycznej weryfikacji, bo zanurzonych w czystej metafizyce, przez co mogą trwać wiecznie jako niefalsyfikowalne. Z czasem stały się jedynymi niezaprzeczalnymi prawdami swoich kultur, usprawiedliwiając świat i dając wyznaczniki jak się w nim poruszać. Tak powstawały i nadal powstają ruchy religijne, wrażliwe na znaki czasu filozofie ludzkości.

Aż trudno dzisiaj uwierzyć, że chrześcijaństwo też kiedyś zaczynało swą historię jako niewielka sekta. Nazewnictwo to uraża w swoim dzisiejszym pejoratywnym wydźwięku to klasyczne już wyznanie. A nie powinno, gdyż nazwa ta określa odłam religijny, pewne odcięcie w obrębie wyznania. Jednak chcę Wam przedstawić inny ruch religijny, który został zarejestrowany stosunkowo niedawno, bo w latach 70-tych ubiegłego stulecia i mimo, że opiera się na treści i historii wielkich ksiąg różnych religii, czerpie i analizuje dzieje ludzkości w kontekście wielu wyznań, to nie wywodzi się z żadnej z tradycji. Mowa tu o nowym ruchu religijnym jakim jest filozofia raeliańska. Założycielem ruchu jest Claude Vorilhon, Francuz o korzeniach judeochrześcijańskich. Urodzony w roku 1946 w Vichy, spędza dzieciństwo ze swoją matką, babcią i ciocią. Po zainteresowaniach związanych z poezją oraz muzyką, jego pasja dla sportu samochodowego prowadzi go do uczestniczenia w zawodach jako kierowca samochodów wyścigowych oraz do kariery dziennikarza sportowego. Wydaje pismo poświęcone tej tematyce. Żonaty, ojciec dwojga dzieci. Tak upływało jego życie do roku 1973-go. Nic nie zapowiadało przełomu, który nastąpił 13-go grudnia w kraterze starego wulkanu Owernii.

Skąd jesteśmy?- Przesłanie od Elohim. Otóż 13 grudnia 1973-go roku, Claude Vorilhon doświadcza kontaktu z istotami pozaziemskimi, które cechuje wzrost około 1,20 m, długie czarne włosy i broda, oczy ciemne migdałowatego kształtu, skóra w odcieniu lekko zielonkawym. Elohim, bo tak siebie nazywają, przekazali mu przesłanie do całej ludzkości, w którym to zdradzają odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania.
"Dawno temu na odległej planecie, rozwój wiedzy pozwalał na naukowe tworzenie życia. Komisja etyczna ustanowiona przez rząd tamtejszej planety, zabroniła jakichkolwiek badań w tej domenie. Ekipy naukowców dysponowały technologią oraz środkami, które pozwalały im polecieć na inne planety, by kontynuować badania uznane za niebezpieczne przez ludność ich macierzystej planety. Nasza planeta "Ziemia" była jednym z tych miejsc, gdzie sztucznie stworzono życie w laboratorium." Tą informację możemy przeczytać na oficjalnej stronie organizacji. Dowiadujemy się również, że początkowo w laboratorium stworzono też prostsze organizmy takie jak rośliny i zwierzęta, dopiero później na swój wzór i podobieństwo, Elohim stworzyli człowieka. Jednak lider opozycyjnej partii na ich planecie- Szatan- dążył do zgładzenia życia na Ziemi, wydarzenie to zostało opisane w Biblii jako potop, w rzeczywistości Arka była statkiem kosmicznym, na który ewakuowano część Ziemian, podczas bombardowania kosmicznego naszej planety przez siły Szatana. Biblia jest kluczem do odczytywania przesłania Elohim. Ponoć to ludzie źle ją zinterpretowali, analizując "świętą księgę". Np. samo słowo "Elohim" zostało przetłumaczone z hebrajskiego na łacinę przez Jeremiasza jako "Bóg" natomiast oznacza po pierwsze rzeczownik w liczbie mnogiej, czyli jeżeli już je tłumaczyć, to na "bogowie", ewentualnie lepszym tłumaczeniem tego słowa byłby zwrot: "Ci, którzy przybyli z nieba". Elohim informują nas również, że z połączenia Ziemianek i Elohim powstał naród wybrany- Żydzi, a także wszyscy wielcy prorocy ludzkości, tacy jak Jezus, Budda czy Mahomet są hybrydami tych dwóch cywilizacji. Byli oni wysłannikami i pośrednikami między Elohim a ludzkością. Rael, bo tak nazwali przybysze Clauda Vorilhona jest również połączeniem Jahwe, czyli głowy Elohim z ziemską kobietą i ma szerzyć owe rewelacje na całym świecie. W dalszej części Elohim tłumaczą, dlaczego akurat teraz przybyli, aby wyjawić prawdę. Otóż wg nich w 1945 roku rozpoczęła się "era Apokalipsy", ale znów została źle zinterpretowana przez badaczy Pisma Świętego. W tym ujęciu apokalipsa oznacza przebudzenie, oświecenie, czas w którym jesteśmy gotowi, aby poznać prawdę o nas samych, o naszym pochodzeniu. Rok 1945 rozpoczyna okres w dziejach Ziemi, w którym potrafimy używać broni atomowej, jesteśmy na wysokim poziomie technologicznym, rocznie robimy tysiące operacji siatkówki oka i stajemy przed wyzwaniami z zakresu genetyki. W roku tym powstało państwo Izrael oraz poczęty został "ten, który niesie światło" czyli Rael. Dlatego Elohim uznali nas za gotowych na przyjęcie prawdy, pragną również odwiedzić nas osobiście w 2035 roku, o ile sami tego będziemy chcieli, a symbolem nasze dobrej woli ma być wybudowana w pobliżu Jerozolimy ambasada. Po tym znaczącym spotkaniu Rael wydaje "Książkę, która mówi prawdę"(1974) i zakłada ruch MADECH(Movement for the Welcome of the Elohim, Creators of Humanity), jednak wewnętrzne nieporozumienia skłaniają go do odejścia z organizacji w roku 1975. W tym samym roku, 7 października znowu doznaje kontaktu z Elohim, którzy zabierają go na swoją planetę, gdzie spotyka wielkich nauczycieli ludzkości- Jezusa, Buddę i innych, którzy to są poddawani klonowaniu i w ten sposób utrzymywani przy życiu. Jednak klonowanie to nie przypomina naszego, gdyż osobie zamienia się osłabione komórki na nowe, z których eliminuje się wszelkie wady, w ten sposób organizm niejako się odmładza i jest wolny od wcześniejszych chorób, zachowując przy tym pamięć i swą tożsamość. Elohim obiecują w ten sam sposób klonować najbardziej zasłużonych Ziemian, którzy zdecydują się przekazać im swój plan komórkowy oraz wspierać organizację Raela. Elohim uczą również Vorilhona sztuki "medytacji zmysłowej", dzięki której można osiągnąć harmonię z kosmosem a przy okazji kontaktować się z Elohim. Zalecają oni także noszenie długich włosów, które to pełnią rolę przekaźników i wzmacniają odbiór fal kosmicznych. Rael wraca z tej podróży wzmocniony i w roku 1976 zakłada w Quebecu w Kanadzie Międzynarodowy Ruch Raeliański, którego nazwę zmienia na Religię Raeliańską w roku 1998.

Organizacja ruchu. Struktura ruchu jest zhierarchizowana i składa się z 1500 osób bardziej zaangażowanych w ruch tzw. przewodników oraz ok. 50tys. "zwykłych" członków. Aby stać się jednym z nich należy zadeklarować coroczną wpłatę na rzecz ruchu 10% dochodów, w tym 3% na rzecz działań lokalnych oraz 7% na rozbudowę międzynarodowej struktury ruchu. Poza tym należy przekazać swój "plan komórkowy", aby zostać sklonowanym na planecie Elohim. Tego jedynego rytualu raeliańskiego można dokonać 13 grudnia (rocznica pierwszego spotkania Raela z Elohim), w pierwszą niedzielę kwietnia (rocznica stworzenia pierwszego człowieka w laboratorium), 7 października (rocznica drugiego spotkania Raela z Elohim) lub 6 sierpnia (dzień wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie). Podczas "przekazania planu komórkowego" Przewodnik Raeliański moczy w wodzie obie dłonie, po czym lewą kładzie na karku neofity, a prawą na jego czole wymawiając formułę "Elohim ciebie uznali". Rytuał polega na transmisji kodu genetycznego osoby do wielkiego komputera rejestrującego wszelką działalność człowieka co umożliwi kiedyś ocenę jego życia i ewentualne naukowe odtworzenie na planecie Elohim.

Struktura ruchu składa się z pięciu poziomów, całością zaś zarządza "planetarny przewodnik", którym jest Rael. Od 1990 roku również kobiety mogą pełnić funkcje kapłańskie, są też odznaczane orderem "Aniołków Raela". Aniołki dzielą się na "różowe", których jest 6 oraz "białe" w liczbie 160, których celem jest opieka nad Raelem, włączając zaspokajanie seksualne przywódcy, oraz podobne obowiązki wobec 39 innych przewodników w ruchu a w bliskiej przyszłości również wypełnianie owych zadań wobec Elohim.
Raelianie określają się jako naukowa religia III tysiąclecia, inną nazwą jest religia ateistyczna lub rewolucja raeliańska. Określenia te sugerują, że nie zależy im na łączeniu ruchu z żadnym stricte kościołem, gdyż nie uznają istnienia Boga, duszy a co za tym idzie również raju. Jedynym sposobem stworzenia życia było sztuczne odtwarzanie przez inne wyżej zaawansowane w rozwoju cywilizacje, tak jak to się stało z życiem na Ziemi, lub jak powstali Elohim, którzy również zostali stworzeni przez osobniki z jeszcze innej planety i tak w nieskończoność. Symbolem ruchu jest medalion w kształcie sześcioramiennej gwiazdy z prawoskrętną swastyką. Jest to także przedmiot, który służy jego użytkownikom jako psychiczny katalizator podczas prób telepatycznych kontaktów z Elohim, ma także ułatwić przebudzenie umysłu. Raelianie noszą białe, długie szaty. Kościół Raeliański postuluje daleko posuniętą swobodę seksualną. Miłość tu ma być jedynie efektem reakcji chemicznych, mających na celu spełnienie fizyczne. Rael jest zwolennikiem tzw. demokracji selektywnej, opartej na praktykach eugenicznych. A więc dążących - jak powiadają - do genetycznego doskonalenia gatunku homo sapiens. Ruch postuluje również geniokrację, czyli rządy jednostek o najwyższym ilorazie inteligencji, odbierając prawa wyborcze osobom poniżej "średniej". Raelianom nie wolno działać równolegle w innych stowarzyszeniach o charakterze religijnym, filozoficznym lub politycznym, propagowanie raelianizmu winno stać bowiem na pierwszym miejscu. Wyznawcy powinni codziennie praktykować "Medytację Zmysłową", można to robić samemu, bądź w grupie. Zalecane jest korzystanie z kaset zaprojektowanych do słuchania w towarzystwie osoby płci przeciwnej. Natomiast ci, którzy są samotni niech mają nadzieję, że poznają osobę z którą odnajdą duchową i fizyczną harmonię. Inne postulaty to zniesienie instytucji małżeństwa i kontrola urodzin( ograniczenie liczby dzieci w rodzinie do dwóch), raelianie są za aborcją, eutanazją a także zniesieniem obowiązkowej służby wojskowej. Wg nich najlepszym rozwiązaniem byłoby zcentralizowanie władzy na świecie w rękach osób najmądrzejszych i zniszczenie zapasów broni na całej kuli ziemskiej. Propagują również wolność seksualną, czego wyraz dawali akcjami rozprowadzania prezerwatyw w szkołach kanadyjskich a także organizowaniem "praktyk" w związku z nauką "Medytacji Zmysłowej" np. w Albi w roku 1993 na wynajętym kempingu takie praktyki ponoć zakończyły się orgią ok. 8 tysięcy osób. Jak już wcześniej pisałam, raelianie za jedyną drogę do nieśmiertelności uznają klonowanie. Dlatego na Bahamach w 1997 roku założyli firmę Valiant Venture, zajmującą się tą praktyką. Z czasem firma rozczłonowała się na trzy mniejsze, tj. Clonaid, Clonapet oraz Insuraclone. Pierwsza z nich zajmuje się klonowniem za 200tys. dolarów amerykańskich, Clonapet powstało, aby odtwarzać ukochane zmarłe zwierzaki, natomiast Insuraclone za 50 tys. dolarów pobiera i zabezpiecza materiał genetyczny najbliższych zmarłych do czasu, aż będzie możliwe ich odtworzenie z wyłączeniem wad genetycznych, które stały się przyczyną śmierci. Rewolucją jest również zabezpieczanie materiału osób żyjących np. dzieci, o które się lękamy- w razie ich śmierci, będzie możliwe szybkie "zmartwychwstanie". Organizacjami tymi zarządza dr Boisselier, która od roku 2002 zdążyła ogłosić narodzenie kilku pierwszych dzieci z kodem genetycznym zgodnym z jego dawcą. Jak podaje Gazeta Wyborcza: "Przyszła na świat w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Waży 3200 gramów, wygląda jak każdy noworodek. Ale jej "twórcy" - naukowcy z sekty raelian- zapewniają, że nie jest zwyczajnym dzieckiem, lecz wierną kopią innej osoby. Czyli klonem. Dawczynią materiału genetycznego i jajeczka potrzebnego do stworzenia zarodka była jedna kobieta, 31-letnia Amerykanka. Ona też nosiła w łonie płód będący z genetycznego punktu widzenia jej bliźniaczą siostrą. Na razie brak naukowych dowodów na potwierdzenie raeliańskich rewelacji." W jednym z kolejnych wydań "gazety" czytamy: "Urodzona 26 grudnia "Ewa" - pierwszy ludzki klon - ma następczynię. W piątek przyszła na świat kolejna dziewczynka będąca wierną kopią matki, a trzy następne poczęte w ten sposób dzieci mają się urodzić w lutym - ogłosili raelianie. Eksperci nie dają złamanego grosza za te rewelacje." Mimo, że od czasu tamtych wydarzeń minęło sporo czasu, do dnia dzisiejszego brak jakiegokolwiek potwierdzenia owych narodzin. Uznaje się, że działania firm Clonaid i dwóch pozostałych ogranicza się tylko do działań służących zaistnieniu ruchu w mediach a także mają przynosić profity od osób naiwnych lub zdesperowanych, a o takich przypadkach aż gęsto w prasie. W innym numerze "gazety" dowiadujemy się o śmierci małego Andrew Hunta, którego rodzice postanowili odtworzyć dzięki firmie Clonaid: "Po krótkich pertraktacjach obie zainteresowane strony zawarły kontrakt. Hunt, który za nieudaną operację swego syna otrzymał od szpitala wysokie odszkodowanie, miał sfinansować śmiałe przedsięwzięcie. Za 350 dolarów wynajął w Nitro salę(...). Za około 500 tys. dolarów wyposażył pomieszczenie w niezbędną, zdaniem Boisselier, aparaturę badawczą i zgodził się wypłacać jej miesięczne "stypendium" (5 tys. dolarów) podczas pracy nad "reinkarnacją" jego syna. Dr Boisselier zaproponowała, że dla wykonania tego zlecenia zastosuje technikę wcześniej wypróbowaną na zwierzętach, polegającą - w wielkim skrócie - na uzyskaniu jądra komórkowego z tkanki ciała zmarłego chłopca i umieszczeniu go w ludzkiej komórce jajowej, z której uprzednio jądro zostało usunięte. Tak wyprodukowane jajeczko zostanie następnie wprowadzone do macicy matki zastępczej i tam (jeśli wszystko rozwinie się po myśli inicjatorów eksperymentu) wyrośnie na zdrowy zarodek, a w końcu - zastępczego Andrzejka." Jednak do klonowania nie doszło, umowa została zerwana. "Hunt twierdzi, że zrezygnował z dalszej współpracy z szefową Clonaid, kiedy przekonał się, że nie chodzi jej o przywrócenie do życia jego syna, lecz o reklamę swojej działalności i osobliwego systemu wierzeń religijnych."

Raelianie w Polsce. Najwięcej raelian znajduje się w Kanadzie, Japonii i we Francji. Liczbę zwolenników nauk Raela w świecie ruch określa na ok. 40-50 tysięcy. Filie ruchu znajdują się w ok. 67 krajach. W Polsce działa około 20 raelian (w tym jeden Przewodnik-Kapłan Raeliański), liczbę sympatyków ruchu określa się tu na ok. 100 osób. W 1995 roku odwiedził Polskę założyciel ruchu wygłaszając prelekcję w sali koncertowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (wcześniej Claude Vorilhon przebywał w Polsce jako dziennikarz na Festiwalu Piosenki w Sopocie). Jego przyjazd do Warszawy związany był z promocją polskiego tłumaczenia książki pt. "Przekaz dany mi przez przybyszów z kosmosu". Od 1994 roku polscy raelianie wydają kwartalnik "Raelianin". Przygotowywana była rejestracja ruchu pod nazwą "Polski Ruch Raeliański" jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakwestionowało religijny charakter doktryny Polskiego Ruchu Raeliańskiego (PRR) i decyzją z 6 lutego 1998 roku odmówiło rejestracji. "Charakter doktryny PRR godzi bowiem w bezpieczeństwo publiczne, porządek, zdrowie, prawa i wolności obywateli(...) wiele tez PRR godzi w założenia Konstytucji RP" - napisano w uzasadnieniu. Głównym propagatorem ruchu w Polsce jest Jacek Adamczak, który jako dziecko wyemigrował z rodzicami do Francji. Od dziecka interesował się tematyką UFO i niewyjaśnionymi zjawiskami, aby w wieku 16 lat przyłączyć się do ruchu po wysłuchaniu audycji radiowej z udziałem Raela. Po powrocie do kraju zaczął studia na Politechnice Warszawskiej i od tej pory głosi prawdę o pochodzeniu ludzkości. Organizuje w Polsce liczne spotkania i seminaria. W "Gazecie Wyborczej" dwukrotnie zdano relacje z takich imprez: "Reporter "Gazety" odwiedził raelian przed rokiem(1994 rok- przypis IF). Na spotkaniu w przedszkolu na Gocławiu zastał trzy osoby. Miesiąc temu, w tym samym miejscu ponownie zastanawiali się, jak wznieść kosmitom siedzibę. - W poprzednim artykule potraktowaliście nas jak niegroźnych wariatów. Że niby chcemy budować zielonym ludzikom ambasadę z klocków Lego. A to jest bardzo poważna sprawa - kręci głową Jacek(...) - Kontaktów z Elohim jeszcze nie miałem - żałuje Jacek. - Ale niektórzy raelianie widzieli światło na niebie albo latający spodek. Te znaki nie są tylko naszym przywilejem. Wiele zwykłych ludzi widziało ufo. - Najpierw w to wątpiłem. Jak każdy. Potem zacząłem studiować fizykę i chemię. Fragmenty Biblii, które mówiły o powstaniu świata, połączyłem z odkryciami naukowymi - opowiada Jacek. - Chciałbym, żeby po przybyciu kosmitów ludzie nie przeżyli szoku. Żeby chociaż wiedzieli, kim są Elohim - marzy."

Żałuję, że ruch raelian nie został do tej pory przebadany i poddany bardziej szczegółowej analizie, przynajmniej mi o takich badaniach nie wiadomo. W literaturze polskojęzycznej szokuje brak znajomości tematu lub niechęć jego podejmowania. Być może wynika to z tego, że jest to stosunkowo młody ruch, a może w znacznej mierze jest to spowodowane strukturą ruchu, która jest dosyć luźna, gdyż poza deklaracją o wpłacaniu składki pozostaje tylko kontakt telepatyczny lub wirtualny w sieci. Wyjątkami są seminaria lub regularne spotkania, które stanowią bardziej formę informacyjno-werbunkową aniżeli mają umożliwiać kontakt między członkami. "Religia" ta ma charakter w rzeczy samej świecki i indywidualistyczny i aby być członkiem tego kościoła, nie trzeba do niego uczęszczać. Wystarczy "Medytacja Zmysłowa", spotkanie z duchowym przewodnikiem raz w roku, wspomaganie finansowe organizacji i oczekiwanie na przybycie Elohim.

Witamy w REWOLUCJI RAELIAŃSKIEJ. Słowa te zapraszają do zapoznania się z naukami kosmologicznymi zamieszczonymi na oficjalnej stronie organizacji raelian. Tematyka informacji dostępnych na www.rael.org dotyczy odwiecznych pytań ludzkości, pytań niejako bez odpowiedzi, dlatego wciąż powstają nowe wyjaśnienia, obowiązkowo zanurzone w rzeczywistości i tchnące aktualną modą z zakresu życia duchowego. Czy traktować poważnie tego typu rewelacje?- to już zależy od tego, czego w życiu szukamy, gdyż rzeczą ludzką jest pytać i dążyć do prawdy. Jednak najlepiej jest zachować ostrożność i przepuszczać informacje przez filtr zdrowego rozsądku, to chyba jedyne co się nasuwa po przeczytaniu poniższej publikacji: "Rozwój sekt ufologicznych przybiera często tragiczny obrót. Przed dwoma laty, gdy do Ziemi zbliżyła się kometa Halley-Boppa, 39 osób z sekty Bramy Niebios, uznając ją za anioła śmierci, popełniło zbiorowe samobójstwo. Członkowie sekty uważali, że za kometą leci statek kosmiczny, który, gdy umrą, zabierze ich ze sobą. Podobny los spotkał także 74 osoby, należące do sekty Świątynia Słońca. Natomiast w Kościele Subgeniusza - potężnej sekcie wciąż rozwijającej się w USA, już dziś można wykupić miejsce w statku kosmicznym, którym UFO zabierze nas na swoją planetę."
Miejmy nadzieję, że losy członków ruchu raelian będą inne. A może jednak warto się zastanowić, czy to nie my się mylimy, my którzy wątpimy w życie na innych planetach, tkwiąc w "ziemskim" egocentryźmie, dając jedynie sobie prawo do istnienia. Być może to nas zaskoczy przyszłość, ukazując jak wiele jeszcze nie wiemy. Być może rok 2035 rozszerzy nasze horyzonty i doświadczymy pełnego znaczenia słowa "kosmopolita", poczujemy czym jest w istocie bycie obywatelem świata. Cóż, jedyne co pozostaje to czekać i obserwować...

Artykuł pochodzi ze strony www.ufo.dos.pl